Pożegnanie z łóżkiem rodziców.

Dziecku miło jest spać z wami. Ale wam już z nim mniej, bo rozpycha się lub leży w poprzek łóżka. I za żadne skarby świata nie chce z tego zrezygnować. Może jednak tym razem się uda?

To, co jeszcze tak niedawno było wygodnym rozwiązaniem i źródłem przyjemności, teraz staje się uciążliwym nawykiem. Maluch potrafi w nocy wykonać kilka pełnych obrotów, więc stale budzisz się niewyspana, a twój mąż wygląda, jakby wstał lewą nogą… Nadszedł moment, by dziecko zaczęło spać samo. Ale jak tego dokonać?

Zgoda na zmianę
Początkowo i ty, i maluch uważaliście wspólne spanie za całkiem naturalne. Jemu pozwalało to poczuć się bezpieczniej, a tobie ułatwiało nocne karmienie piersią. Dla starszego dziecka spanie w łóżku rodziców to po prostu przyzwyczajenie. Jeśli chcesz go tego oduczyć, oboje z mężem musicie być zgodni i pewni swojej decyzji. Pamiętajcie też, że nie robicie w ten sposób dziecku krzywdy. Przeciwnie, pomagacie mu stawać się bardziej samodzielnym.

Odpowiedni moment
Przeprowadzka do własnego łóżeczka to ważny krok w rozwoju. Gdy maluch kończy rok, uświadamia sobie, że jest osobą niezależną od mamy, więc to dobry moment na kolejny „dorosły” krok. Najlepiej wykorzystać okres pomiędzy 10. a 16. miesiącem życia, kiedy u dziecka trwa tzw. romans ze światem – wszystko mu się podoba, łatwiej nakłonić je do współpracy. Później może być trudniej, ale nadal warto próbować.

Nie za dużo naraz
Pewnie znasz niejedną mamę, która już kilkumiesięcznego malucha z powodzeniem nauczyła spania we własnych łóżeczku, a nawet udało jej się przeprowadzić go do własnego pokoju. Cóż, przed tobą nieco trudniejsze wyzwanie, bo twoje dziecko zdążyło się już przyzwyczaić, że przez cała noc ma ciebie i tatę blisko siebie. Jednak wiele zależy od temperamentu malca, stanu jego zdrowia, a także innych ważnych wydarzeń w jego życiu. Warto pamiętać, by nie zaczynać tej nauki, gdy dziecko choruje, ani nie odzwyczajać go jednocześnie od kilku ważnych nawyków. Jeśli zatem rozpoczynasz naukę spania we własnym łóżeczku, nie staraj się równocześnie oduczać malucha od zasypiania ze smoczkiem lub nie kończ karmienia piersią. To dla niego (i dla ciebie) zbyt duży, niepotrzebny stres.

Grunt to metoda
Najpopularniejsza: jedno z rodziców (może kolej na tatę?) siedzi w pokoju malucha albo leży na rozłożonym materacu obok łóżeczka. Bardziej radykalna: przychodzisz, gdy dziecko zapłacze, przytulasz, głaszczesz i znów wychodzisz. Najbardziej drastyczna, której nie polecamy, polega na „przetrzymaniu”: kładziesz malca do łóżeczka, przytulasz, dajesz buziaka na dobranoc, wychodzisz z pokoju, nawet jeśli płacze, i nie wracasz. Niezależnie od metody, najważniejsza jest konsekwencja. Nie może być tak, że np. ty próbujesz uśpić dziecko, ale twój mąż przenosi płaczącego malca do waszej sypialni.

Mały bunt na pokładzie
To zrozumiałe, że dziecko przyzwyczajone do spania z rodzicami na początku będzie protestować. Płacze ze złości (tak fajnie spało się z mamą, dlaczego nagle ma się to zmienić, nie podoba mi się to), bo jest mu smutno albo się boi. Dwu-, trzylatek może odczuwać strach, bo w zaciemnionym pokoju cienie zabawek na ścianie przybierają całkiem realne i straszne kształty. Spróbuj mu to wytłumaczyć, wygońcie razem potwory spod szafy. Oswajaj go z lękiem stopniowo – wyjdź z pokoju tylko na chwilę, ale potem wróć. Po kilku wieczorach płacz jest już tylko „dla zasady”, coraz słabszy i krótszy.

Nie daj się oszukać
Większe dzieci (już dwulatki) potrafią skutecznie manipulować rodzicami. Kiedy kładzione są do łóżka, znajdują całe mnóstwo powodów, by z niego wyjść. Właśnie wtedy zachciewa się dziecku pić, jeść, siku, kupę, a bywa też, że nagle zaczyna boleć brzuch czy głowa. Pamiętaj, by przed snem maluch skorzystał z toalety, a wodę do picia podaj do łóżka. Jeśli ból pojawia się tuż po położeniu malca do łóżeczka, a wcześniej czuł się doskonale, to raczej udawana dolegliwość. Powtarzaj dziecku: noc jest do spania. Już niedługo będzie taka także dla ciebie i twojego męża. Powodzenia!

Na spokojną noc i łatwe zasypianie
Każde dziecko (i każda mama) ma własne metody na wyciszenie się. My przypominamy ogólne zasady.
• Przed snem zrezygnujcie z dynamicznych zabaw. Zamiast wygłupów i łaskotek lepsze jest głaskanie, leciutkie drapanie po pleckach, masaż. Opowiadanie czy czytanie bajek (bez interpretacji aktorskiej, spokojnym półgłosem) pomoże dziecku się wyciszyć. W towarzystwie ukochanej przytulanki.
• Nie zamykaj drzwi od pokoju malucha. Możesz zostawić zapaloną lampkę (np. wkładaną do gniazdka, by dziecka nie rozpraszało silne światło). Ale nie wyciszaj całego domu – w innym pokoju może być włączone radio lub telewizor (byle nie za głośno), a dorośli mogą normalnie rozmawiać.
• Przestrzegaj planu dnia. Nawet podczas wyjazdów czy świąt, gdy panuje większy luz, powinny obowiązywać codzienne rytuały. Po kolacji i kąpieli zdecydowanie idziemy spać.

Tagi: , , ,

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.