8 sposobów na dobry apetyt.

Twoje dziecko płacze w porze obiadu i wypluwa wszystko, co trafi do jego buzi? Jeśli tak, to być może, że masz w domu niejadka. Pocieszamy – nie ty jedna. Na szczęście są sprawdzone sposoby na małego grymaśnika.

Zanim jednak stwierdzisz z pełną odpowiedzialnością, że twoje dziecko nie ma wcale apetytu, weź długopis do ręki i zapisz wszystko (każdy kęs!), co maluch danego dnia zje. Nie zapomnij o także o piciu (szczególnie o herbatkach i soczkach). Niewykluczone, że po takim „śledztwie” okaże się, że twoje dziecko całkiem sporo zjada! Jeśli jednak ocenisz, że jego menu jest zbyt skromne, możesz zastosować kilka metod, które pomogą ci to zmienić. Oto lista zasad, jakie od dziś będą królować w twojej rodzinie.

1. Biegom terenowym z łyżeczką w ręce mówimy stanowcze NIE!

Zamiast tej dyscypliny zdecyduj się na np. jazdę na rowerze - to na pewno wyjdzie ci na zdrowie. Bo pogoń za maluchem z miseczką kaszki i błaganie go o każdy kęs raczej nie poprawi ani maluchowi ani tobie kondycji. Ustal stałe godziny posiłków i…bądź konsekwentna. Jeśli maluch nie zdecyduje się na to, by zjeść całe śniadanie to trudno. Jak zgłodnieje, to zmiecie z talerza obiad, a potem poprosi o dokładkę. I nie proś dziecka o zjedzenie całej porcji. Podaj miseczkę z daniem, życz smacznego i… wystarczy! Reszta należy do malucha! Nie przeciągaj też posiłków w nieskończoność. Maluch na pewno nie zje zimnej zupy. Lepiej ją po prostu wylej i poczekaj, aż smyk zgłodnieje.

2. Tylko spokój was uratuje

Wiadomo, to irytujące: dwie godziny stałaś nad piecem, bo maluch stwierdził, że ma ochotę na krupniczek, a gdy w końcu podałaś mu zupkę, oświadczył, że jest niedobra… Byłabyś święta, gdybyś się nie zdenerwowała…. Pamiętaj jednak: zachowaj złość dla siebie, bo to może tylko pogorszyć sytuację i spowodować, że dziecko zacznie się bać posiłków (bo np. wtedy mama na nie krzyczy). Zwyczajnie odstaw zupę i spytaj, na co teraz ma ochotę twoja pociecha. Nie spełniaj jednak wszystkich zachcianek (odmów, jeśli zechce np. batonika) tylko te, które uznasz za rozsądne (np. kanapka z serem).

3. Wyjdź naprzeciw maluchowi …

… i racz go tym, co lubi! Jeśli od tygodnia żywi się tylko rosołkiem to niech to nie spędza ci z powiek snu.  Możesz być pewna, że niebawem zmieni się gust twojego dziecka i na stole będzie królować coś całkiem innego. No cóż, takie prawo – maluch lubi powtarzalność także na talerzu. Dzięki temu czuje się bezpieczny.

4. Ruch, ruch i jeszcze raz ruch

To lekarstwo na całe zło – małemu łakomczuszkowi pozwoli pozbyć się zbędnych kilogramów, a niejadkowi rozsmakować się w jedzeniu. Nic tak nie pobudza apetytu, jak czas spędzony na świeżym powietrzu. A może urządzicie sobie piknik? Jedzenie na trawie smakuje nawet największym grymaśnikom.

5. Zadbaj o urodę stołu

Przygotowując romantyczną kolację dla męża na pewno nie zapomnisz o haftowanym obrusie, świecach i udekorowaniu potraw. Wiadomo, je się przecież oczami… Ciekawe, czemu o tej ważnej zasadzie zapominasz, gdy podajesz dziecku szaroburą papkę z marchewki i szpinaku…. Pamiętaj, na pewno maluch chętniej sięgnie po to, co mu się podoba!  I nie musisz zaraz rozkładać białego obrusu! Wystarczą serwetki z ulubionym bohaterem kreskówki i łódeczki zrobione z chleba. Wytęż wyobraźnię! Przecież chodzi o apetyt oraz zdrowie twojego dziecka. I jeszcze jedno – nakładaj małe porcje na talerz. Góra ziemniaków może wystraszyć każdego, nawet najbardziej głodnego człowieka…

6. Smakołykom dziękujemy

No może nie wszystkim. Na pewno jednak znacznie ogranicz słodkości i wszelkie przekąski, bo to one najczęściej wypełniają brzuszek smyka na tyle, że nie starcza już miejsca na kolację. Możesz być pewna, że po takiej operacji obiad będzie lepiej smakował. Nie zapomnij jeszcze o wyeliminowaniu z diety smyka słodkich napojów (są bardzo kaloryczne!) i znacznie ogranicz picie soczków. Tak, tak, choć są bardzo zdrowe (jeśli nie zawierają cukru) soki lubią tłumić apetyt dziecka. Dlatego podawaj je z umiarem (150-200 ml na dobę). A do picia najlepsza jest woda!

7. Zmień dorosłego szefa kuchni…

… na dziecięcego. Gwarantuje, że maluchowi będzie supersmakować coś, co sam sobie przygotuje! Załóż dziecku fartuszek i do dzieła. Pamiętaj także, że maluchy lubią decydować o sobie, także w kwestii tego, co znajdzie się na ich talerzu. Dlatego zawsze pytaj smyka, na co ma ochotę, np. „Wolisz kanapkę z szynką czy płatki na śniadanie?”. Ważne, być nie proponowała więcej niż dwóch dań, bo dziecko może mieć kłopoty z wybraniem swojej ulubionej.

8. Zadbaj o rytuały

Przede wszystkim wyłącz telewizor. To na pewno dobrze podziała i na apetyt i na relacje w rodzinie. Nakryjcie do stołu i w spokoju (!) zjedzcie wspólny posiłek. Najlepiej, by wszyscy mieli to samo na talerzach, tj. zdrowe i lekkostrawne danie. Dzieci często odmawiają jedzenia, gdy widzą, że jedzą coś innego niż dorośli.

http://www.dlarodzinki.pl/

Tagi: ,

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.