Wybieramy wózek.
Posted by admin | Filed under Wybieramy wózek.
Gondola
Początkowo będzie potrzebna Ci gondola. Nawet jeśli dziecko urodzi się wiosną lub latem dla jego bezpieczeństwa i wygody wybierz głęboki wózek. Wybierając zwróć uwagę na to, czy ma atest ( trójkąt z wpisanym B), bo to gwarancja, że spełnia określone normy bezpieczeństwa, z których najważniejsze to: stabilność, zabezpieczenie przed zaklinowaniem lub ewentualnością zranienia się dziecka i wytrzymałość konstrukcji.
W wózku ważne są amortyzatory. Jeżdżenie (zwłaszcza po polskich chodnikach) przypomina rajd Paryż – Dakar. Tu dziura, tu kałuża, tu wyrwa, a wszelkie drgania są przenoszone. Zwróć również uwagę na kółka. Z doświadczenia polecam szersze i dmuchane, ponieważ dobrze się spisują zarówno na spacerach w mieście, jak i czasie wyjazdów na łono natury. Prowadzenie wózka z małymi, plastikowymi kółkami jest często niewygodne, a sam wózek jest mniej stabilny. Jeśli koła są montowane na zacisk w razie awarii łatwiej je zdejmiesz. Tobie pozostawiam wybór czy kółka mają być skrętne, czy nie. Mi spacer z wózkiem, który miał małe i samoskrętne kółka na zawsze będzie kojarzył się z koszmarem, ale zdaję sobie sprawę, że trening mógł uczynić ze mnie mistrza i fana.
Wózek cięższy będzie bardziej stabilny niż lekki, ale za nim go wybierzesz pomyśl, czy dasz radę go znieść, wnieść i pchać po nierównościach. Wagę wózka dopasuj do swoich możliwości.
Jeśli wiesz, że będziesz jeździć samochodem kup wózek, który ma szansę zmieścić się w bagażniku, bez wymontowywania foteli. Jest też droższa metoda czyli zmiana samochodu na bardziej pojemny;-)
Łatwość składania wózka jest jedną z zalet, zwłaszcza kiedy musisz robić to w pojedynkę. Dlatego jeszcze w sklepie sprawdź, jak sobie poradzisz.
Przy okazji obejrzyj gondolę. Powinna być duża (dzieci szybko rosną) i wygodna. Materiał, którym jest wyściełana musi się łatwo zdejmować do prania. Ponieważ masz szansę na częste pranie tego elementu sprawdź jakość materiału i wybierz coś w ciemniejszej kolorystyce. Ważne, żeby materacyk amortyzujący miał grubość ok.1 cm i przepuszczał powietrze.
W sklepie „przymierz” wysokości i układ rączek w wózku. Regulacja wysokości ustawienia rączki jest dużym plusem, bo umożliwia wygodne prowadzenie wózka zarówno osobie, która ma 160 cm wzrostu jak i tej, którą los obdarzył 1,80.
Dokładnie przyjrzyj się budce gondoli. Zobacz, czy jej złożenie nie wymaga znacznej siły i czy odgłos składania lub rozkładania nie będzie wybudzał maluszka.
Zwróć uwagę na możliwość montowania szelek, które są niezbędnym wyposażeniem, kiedy dziecko staje się bardziej ruchliwe. Przydadzą się również dobre hamulce blokujące oba koła.
Przyjemnie jeśli do wózka dodawane są: kosz i siatka na zakupy, parasolka przeciwsłoneczna, folia przeciwdeszczowa, moskitiera i śpiworek. Jeśli tego nie ma warto się w te rzeczy zaopatrzyć.
Spacerówka
Twoje dziecko wyrosło z gondoli. Czas na spacerówkę. Na co tym razem zwrócić uwagę.
Spacerówka powinna być wygodna i dopasowana do wieku dziecka (pamiętaj o certyfikacie bezpieczeństwa).
Jeśli wozisz w niej niemowlaka powinna mieć miękkie obicie i pałąk z przodu, który jest zabezpieczony obiciem z gąbki. Dla starszego dziecka bardziej atrakcyjny będzie pałąk, na którym można zamocować kubek z piciem, czy podstawkę na chrupki.
W sklepach znajdziesz też spacerówki, które możesz montować przodem lub tyłem do kierunku jazdy, co może być przydatne.
Istotna jest możliwość rozłożenia oparcia do pozycji leżącej. Najwygodniej sprawdzają się wózki z trójstopniową regulacją i oczywiście zaopatrzone w budkę. Dobrze wybrać wózek z pięciopunktowymi szelkami, co jest nie tylko bezpiecznie, ale również wygodne, bo maluchowi trudniej się wyswobodzić i uciec mamie.
Również w spacerówce polecam koła średnie i duże, no chyba, że tam gdzie mieszkacie są równe nawierzchnie. Dobrze żeby dziecko mogło wygodnie oprzeć nogi na podnóżku. Jeśli chodzi o amortyzatory, ciężar, wysokość rączki to znajdziesz je we fragmencie o gondolach.
Koniecznie wybierzcie wózek, z którego łatwo zdjąć obicie i je wyprać. Jasnym wózkom mówimy nie. Chyba, że jesteście fanami nieustannego prania.
Parasolka
Dla starszych dzieci, które rzadko korzystają z wózka proponuję zakup parasolki. Należy pamiętać, że tego typu wózki nadają się na wypad do supermarketu i niedługi spacer do parku. Nie polecam ich dla osób, które mieszkają poza miastem. Zaletą spacerówki jest to, że łatwo się składa, zajmuje niewiele miejsca i jest lekka. Postarajcie się poszukać wózka z większymi kółkami, żeby dziecku zapewnić komfort. Zadbajcie o wygodne siedzisko, podnóżek, budkę lub przynajmniej daszek i oczywiście pięciopunktowe szelki bezpieczeństwa. Duży kosz na zabawki to niebywale przydatny element.
Tagi: akcesoria, dziecko, Wyprawka
Niania pilnie poszukiwana.
Posted by admin | Filed under Poszukiwana superniania.
Powinna być cierpliwa, opiekuńcza, pogodna, pracowita, i oczywiście – zakochana w waszym dziecku. Tylko jak znaleźć taki ideał?
To już postanowione: wkrótce wracasz do pracy. Nieważne, z jakich powodów podjęłaś tę decyzję – liczy się tylko to, że w czasie, kiedy ty będziesz zarabiać pieniądze, ktoś musi zostać z dzieckiem. Kiedy odpada opcja pod tytułem „babcia”, a wszystkie miejscowe żłobki są przepełnione, pozostaje jedyne wyjście – znaleźć maluchowi opiekunkę.
Wbrew pozorom, nie będzie to łatwe zadanie. Nie tylko dlatego, że nie wyobrażasz sobie, jak twoim dzieckiem będzie opiekować się osoba zupełnie wam obca. Również z tego powodu, że w Polsce nie ma żadnych kursów dla opiekunek. By zajmować się maluchem nie trzeba mieć żadnej licencji ani certyfikatu, dlatego tego zadania podejmują się często osoby, które akurat nie mają lepszego zajęcia. Efekty? Fora internetowe poświęcone dzieciom pełne są opisów mrożących krew w żyłach historii o tym, co robią nianie w czasie, kiedy opiekują się dziećmi – począwszy od wielogodzinnych rozmów przez telefon (na koszt rodziców malucha), na hucznej imprezie dla kilkudziesięciu osób skończywszy.
Współczesna Mary Poppins
Zanim zaczniesz szukać niani, zastanów się, jakie masz wobec niej wymagania. Czy wolisz osobę młodszą, która będzie miała siłę, by codziennie znosić wózek, czy też bardziej odpowiada ci starsza kobieta – może mniej sprawna fizycznie, za to zwykle bardziej cierpliwa i, co ważne, dyspozycyjna. Dobrze, by osoba opiekująca się dzieckiem miała już w tym jakieś doświadczenie. Powinna być punktualna, pogodna, uśmiechnięta, opanowana, i nie panikować w sytuacjach krytycznych. Niewątpliwą zaletą jest, jeśli lubi ruch na świeżym powietrzu. Ważne, by umiała udzielić maluchowi pierwszej pomocy (np, kiedy dziecko się zakrztusi). I jeszcze jedno - niania idealna nie powinna palić papierosów.
Zastanów się też, jakie będzie miała obowiązki. Czy chcesz, by zajmowała się tylko dzieckiem, czy też powinna pomóc ci w domu – wyprasować ubranka malca, ugotować obiad, posprzątać? Ważne jest też, ile czasu ma zajmować się dzieckiem. Jeśli obciążysz opiekunkę pracami domowymi, prawdopodobnie odbije się to na maluchu – niania nie będzie miała czasu, by pospacerować z nim dłużej.
Gdzie jej szukać?
W większych miastach znajdują sie agencje, pośredniczące w zatrudnianiu opiekunek. Jednak za swoje usługi pobierają one prowizję – zwykle od 1000 do 1500 zł, dlatego jeśli żal ci pieniędzy, poszukaj niani innym sposobem. Najlepiej jest przepytać znajomych – może dziecko którejś z twoich koleżanek właśnie idzie do przedszkola, i jego opiekunka szuka pracy? A może dzieckiem zajmie się emerytowana, ale wciąż w pełni sił, sąsiadka z klatki obok? Warto też dać ogłoszenie do lokalnej prasy, bądź rozwiesić je na tablicach ogłoszeniowych. Uwaga, poszukiwania niani nie odkładaj na ostatnią chwilę – musisz dać sobie czas na wybranie najlepszej kandydatki, dlatego zacznij jej szukać nawet na dwa, trzy miesiące przed planowanym powrotem do pracy.
Casting na nianię
Przygotuj się na to, że pierwsza potencjalna opiekunka może zadzwonić już w kilka godzin po ukazaniu się twojego anonsu. Telefonów może być sporo – nie dasz rady spotykać się ze wszystkimi, dlatego zawczasu przygotuj sobie listę pytań, jakie zadasz im przez telefon. To pozwoli ci dokonać wstępnej selekcji. Kandydatki spytaj:
- czemu chcą podjąć się tej pracy
- jakie mają kwalifikacje i czy już wcześniej opiekowały się dziećmi
- czy są dyspozycyjne
- czy mają referencje
- jakiego spodziewają się wynagrodzenia
- gdzie mieszkają i czy dojazd do was nie będzie problemem
Zwróć uwagę na sposób, w jaki sposób będą odpowiadać – ton głosu, zwłaszcza, kiedy opiekunka opowiada o swoich poprzednich podopiecznych, pozwoli ci ocenić, czy jest to osoba ciepła i pogodna, czy raczej zdystansowana i chłodna. Odpowiedzi (wraz z numerem kontaktowym) dobrze jest zapisywać, by potem, na spokojnie, porównać kilka ofert.
Twarzą w twarz
Spośród kandydatek, które zgłosiły się do ciebie, powinnaś wybrać kilka, z którymi spotkasz się osobiście. Dobrze, by podczas rozmowy był z tobą mąż – we dwójkę łatwiej wam będzie ocenić potencjalną opiekunkę, przedyskutować jej zalety i wady. Na spotkania umawiaj się wtedy, kiedy malec nie śpi – chodzi o to, byś mogła obserwować podejście niani do dziecka i to, jak na nią reaguje. Na początku rozmowy dobrze jest przedstawić swoje oczekiwania, by później uniknąć nieporozumień. Dopiero potem zacznij zadawać jej pytania. Spytaj o to, co robi w tej chwili, i dlaczego chce się opiekować waszym dzieckiem, czy ma jakieś obowiązki, które mogłyby jej w tym przeszkadzać. Dowiedz się, jaki jest jej stan zdrowia, i sprawdź wiedzę nt opieki nad dzieckiem (najprościej to zrobić, zadając jej pytanie o to, czego potrzebuje malec w danym wieku, co potrafi, co powinien jeść itp). Upewnij się, czy zna zasady pierwszej pomocy dzieciom i czy potrafi jej udzielić. Poproś ją też, by opisała, jak zamierza spędzać czas z waszym maluchem. Dobrze jest zapytać, od kiedy potencjalna kandydatka mogłaby zacząć u was pracować, i czy nie stara się przypadkiem jednocześnie o inną posadę.
Czy to na pewno ona?
Gdy już przebrniesz przez spotkania ze wszystkimi chętnymi, przyjdzie czas na podjęcie ostatecznej decyzji. Kieruj się nie tylko tym, jak dana osoba wypadła, odpowiadając na twoje pytania – również zbieżnością poglądów. Dobrze byłoby, gdybyście miały takie same, bądź zbliżone, spojrzenie na wiele spraw, np. kwestię codziennych spacerów, nie dawania dziecku słodyczy czy nie zmuszania go do jedzenia. Jeśli wybierzecie już jedną spośród kilku kandydatek, powinniście ją przetestować, przyzwyczajając jednocześnie do niej waszego malucha. Najlepiej, by przez pierwsze dwa, trzy tygodnie zajmowała się dzieckiem pod twoją czujną opieką. Wtedy będziesz mogła „na żywo” ocenić, czy osoba, którą wybraliście jako opiekunkę, nadaje się na to stanowisko – sprawdzić jej umiejętności, wiedzę, stosunek do malca, a przede wszystkim ocenić, czy dziecku jest z nią dobrze. Jeśli zda ten test, pozostanie już tylko spisanie umowy i możesz spokojnie wrócić do pracy.
Tagi: dziecko, MAMA, niania, rodzice, TATA, wychowanie
Pożegnanie z łóżkiem rodziców.
Posted by admin | Filed under Pozegnanie z łóżkiem rodziców
Dziecku miło jest spać z wami. Ale wam już z nim mniej, bo rozpycha się lub leży w poprzek łóżka. I za żadne skarby świata nie chce z tego zrezygnować. Może jednak tym razem się uda?
To, co jeszcze tak niedawno było wygodnym rozwiązaniem i źródłem przyjemności, teraz staje się uciążliwym nawykiem. Maluch potrafi w nocy wykonać kilka pełnych obrotów, więc stale budzisz się niewyspana, a twój mąż wygląda, jakby wstał lewą nogą… Nadszedł moment, by dziecko zaczęło spać samo. Ale jak tego dokonać?
Zgoda na zmianę
Początkowo i ty, i maluch uważaliście wspólne spanie za całkiem naturalne. Jemu pozwalało to poczuć się bezpieczniej, a tobie ułatwiało nocne karmienie piersią. Dla starszego dziecka spanie w łóżku rodziców to po prostu przyzwyczajenie. Jeśli chcesz go tego oduczyć, oboje z mężem musicie być zgodni i pewni swojej decyzji. Pamiętajcie też, że nie robicie w ten sposób dziecku krzywdy. Przeciwnie, pomagacie mu stawać się bardziej samodzielnym.
Odpowiedni moment
Przeprowadzka do własnego łóżeczka to ważny krok w rozwoju. Gdy maluch kończy rok, uświadamia sobie, że jest osobą niezależną od mamy, więc to dobry moment na kolejny „dorosły” krok. Najlepiej wykorzystać okres pomiędzy 10. a 16. miesiącem życia, kiedy u dziecka trwa tzw. romans ze światem – wszystko mu się podoba, łatwiej nakłonić je do współpracy. Później może być trudniej, ale nadal warto próbować.
Nie za dużo naraz
Pewnie znasz niejedną mamę, która już kilkumiesięcznego malucha z powodzeniem nauczyła spania we własnych łóżeczku, a nawet udało jej się przeprowadzić go do własnego pokoju. Cóż, przed tobą nieco trudniejsze wyzwanie, bo twoje dziecko zdążyło się już przyzwyczaić, że przez cała noc ma ciebie i tatę blisko siebie. Jednak wiele zależy od temperamentu malca, stanu jego zdrowia, a także innych ważnych wydarzeń w jego życiu. Warto pamiętać, by nie zaczynać tej nauki, gdy dziecko choruje, ani nie odzwyczajać go jednocześnie od kilku ważnych nawyków. Jeśli zatem rozpoczynasz naukę spania we własnym łóżeczku, nie staraj się równocześnie oduczać malucha od zasypiania ze smoczkiem lub nie kończ karmienia piersią. To dla niego (i dla ciebie) zbyt duży, niepotrzebny stres.
Grunt to metoda
Najpopularniejsza: jedno z rodziców (może kolej na tatę?) siedzi w pokoju malucha albo leży na rozłożonym materacu obok łóżeczka. Bardziej radykalna: przychodzisz, gdy dziecko zapłacze, przytulasz, głaszczesz i znów wychodzisz. Najbardziej drastyczna, której nie polecamy, polega na „przetrzymaniu”: kładziesz malca do łóżeczka, przytulasz, dajesz buziaka na dobranoc, wychodzisz z pokoju, nawet jeśli płacze, i nie wracasz. Niezależnie od metody, najważniejsza jest konsekwencja. Nie może być tak, że np. ty próbujesz uśpić dziecko, ale twój mąż przenosi płaczącego malca do waszej sypialni.
Mały bunt na pokładzie
To zrozumiałe, że dziecko przyzwyczajone do spania z rodzicami na początku będzie protestować. Płacze ze złości (tak fajnie spało się z mamą, dlaczego nagle ma się to zmienić, nie podoba mi się to), bo jest mu smutno albo się boi. Dwu-, trzylatek może odczuwać strach, bo w zaciemnionym pokoju cienie zabawek na ścianie przybierają całkiem realne i straszne kształty. Spróbuj mu to wytłumaczyć, wygońcie razem potwory spod szafy. Oswajaj go z lękiem stopniowo – wyjdź z pokoju tylko na chwilę, ale potem wróć. Po kilku wieczorach płacz jest już tylko „dla zasady”, coraz słabszy i krótszy.
Nie daj się oszukać
Większe dzieci (już dwulatki) potrafią skutecznie manipulować rodzicami. Kiedy kładzione są do łóżka, znajdują całe mnóstwo powodów, by z niego wyjść. Właśnie wtedy zachciewa się dziecku pić, jeść, siku, kupę, a bywa też, że nagle zaczyna boleć brzuch czy głowa. Pamiętaj, by przed snem maluch skorzystał z toalety, a wodę do picia podaj do łóżka. Jeśli ból pojawia się tuż po położeniu malca do łóżeczka, a wcześniej czuł się doskonale, to raczej udawana dolegliwość. Powtarzaj dziecku: noc jest do spania. Już niedługo będzie taka także dla ciebie i twojego męża. Powodzenia!
Na spokojną noc i łatwe zasypianie
Każde dziecko (i każda mama) ma własne metody na wyciszenie się. My przypominamy ogólne zasady.
• Przed snem zrezygnujcie z dynamicznych zabaw. Zamiast wygłupów i łaskotek lepsze jest głaskanie, leciutkie drapanie po pleckach, masaż. Opowiadanie czy czytanie bajek (bez interpretacji aktorskiej, spokojnym półgłosem) pomoże dziecku się wyciszyć. W towarzystwie ukochanej przytulanki.
• Nie zamykaj drzwi od pokoju malucha. Możesz zostawić zapaloną lampkę (np. wkładaną do gniazdka, by dziecka nie rozpraszało silne światło). Ale nie wyciszaj całego domu – w innym pokoju może być włączone radio lub telewizor (byle nie za głośno), a dorośli mogą normalnie rozmawiać.
• Przestrzegaj planu dnia. Nawet podczas wyjazdów czy świąt, gdy panuje większy luz, powinny obowiązywać codzienne rytuały. Po kolacji i kąpieli zdecydowanie idziemy spać.
Tagi: dziecko, samodzielność, sen dziecka, wychowanie dziecka
Ile kosztuje utrzymanie dziecka?
Posted by admin | Filed under Ile kosztuję utrzymanie dziecka?
Dziecko to duży wydatek. Jak dużo wydamy na naszą pociechę to sprawa indywidualna. Na dziecku trudno jest oszczędzać, bo jak tu zrezygnować z pieluszek, mleka, śpioszków…
Nie ma obiektywnej “ceny” dziecka jak i nie ma obiektywnej prawdy.
Planowanie rodziny we współczesnym świecie jest zadaniem bardzo ważnym ze względu na stały przyrost populacji ludzkiej. Decyzje o posiadaniu potomstwa należą do najbardziej odpowiedzialnych w życiu. Wymagają one dokładnej oceny sytuacji życiowej przyszłych rodziców. Poza oceną trwałości i jakości związków, w planowaniu potomstwa bardzo istotna jest analiza ekonomiczna, czyli odpowiedź na pytanie ile kosztuje dziecko?
Niestety utrzymanie dziecka nie wygląda wcale tak różowo, i to wcale nie ma związku z tym w jakim wieku jest dziecko. Małe dziecko zaczyna nas kosztować od samego początku.
Opieka medyczna nad kobietą w ciąży jest „teoretycznie” bezpłatna. Realizowana jest w Zakładach Opieki Zdrowotnej (Publicznych lub Niepublicznych), oferujących swoje usługi w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Poziom opieki jest stosunkowo wysoki. Zdarza się jednak, że wszelkiego rodzaju procedury, biurokracja a przede wszystkim limity przyjęć, powodują tłok w poradniach. To z kolei może skłaniać do poszukiwań indywidualnej opieki lekarskiej w gabinetach prywatnych. Koszt wizyty w gabinecie prywatnym jest zróżnicowany. Uzależniony może być od stopnia specjalizacji lekarza, jego reputacji, wyposażenia gabinetu. Wahać się więc może w granicach od 50 do 100 zł za wizytę. Przeciętna liczba wizyt w bezproblemowej ciąży wynosi 8. Koszt badania USG położniczego waha się od 50 do 150 zł. Zalecana liczba badań ultrasonograficznych wynosi 3.
Od początku ciąży zalecane jest spożywanie kwasu foliowego, a wraz z zaawansowaniem ciąży - preparatów wielowitaminowych. Koszt preparatów dla kobiet ciężarnych wynosi około 30-50 zł /miesiąc.
Poród także „teoretycznie bezpłatny” zagwarantowany jest przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Płatne w niektórych szpitalach są porody rodzinne. Cena porodów rodzinnych jest ustalana przez poszczególne szpitale indywidualnie. Przeciętny koszt porodu rodzinnego wynosi 200-250 zł. Podobny koszt dotyczy porodów w wodzie.
Wyprawka, łóżeczko, wanienka puder oliwka i inne gadżety bez których nie można funkcjonować to tylko początek wydatków. Do tego dochodzą pieluszki. Już początek całej wyliczanki może przyprawić o zawrót głowy:
Łóżeczko – 200 – 500 zł; Wózek – 700 do 2500 zł; Materac do łóżeczka – ok. 60 zł; Pościel – 60 zł/ komplet; Becik i kocyk ok. 100 zł; Wanienka ok. 40 zł; Koszulki bawełniane – conajmniej 6 sztuk to ok. 40 zł; Kaftaniki i śpiochy - 5 sztuk to ok. 50 zł; Czapeczki i skarpetki ok. 5 zł / sztukę; Kombinezon zimowy ok. 100 zł; Pierwsze buciki, sweterki i spodenki ok. 150 zł; Przewijak - ok. 30-60 zł; Przybory higieniczne, w skład których wchodzą m.in.: gruszka do nosa, nożyczki, szczoteczka do włosów, waciki, gaza, gencjana, oliwka, płyn do kąpieli i puder to wydatek rzędu 60-120 zł; Niezbędne dla malucha grzechotki, dostaniemy w sklepach już od 10 zł; Odciągacz pokarmu - ok. 100 zł; Podgrzewacz - ok. 30 zł; Na smoczki i butelki wydamy ok. 50-70 zł; Pieluszki flanelowe i z tetry - ok. 50 zł; Pieluszki jednorazowe (na początku 8-10 na dobę) średni wydatek na pieluchy u noworodka ok. 300 zł; Krzesełko do karmienia kosztuje 100-200 zł; Fotelik samochodowy 300-500 zł
Pierwsze mleko (o ile mama nie karmi piersią) ok. 15 zł - jedno opakowanie - gdy stanowi główny posiłek opakowanie starcza na 2 doby tj. ok. 225 zł miesięcznie. Na kaszki i kleiki średnio wydamy 50 zł miesięcznie. Soczki dla dzieci (nasza pociecha wypije początkowo jedną butelkę dziennie) tj. ok. 90 zł miesięcznie. Obiadki w słoiczkach średnio wyjdą nam 90 zł miesięcznie. Herbatki: ok. 10 zł za opakowanie. Potrzebujemy 2 opakowania miesięcznie tj. 20 zł;
Uff, można stracić rachubę. Kto chce niech sobie sam podliczy powyższą listę, która i tak jest niepełna. Generalnie utrzymanie dziecka kosztuje tyle ile jesteśmy w stanie na nie dać – to jest fakt. A dziecko nie potrzebuje przecież „mniej lub bardziej zbędnych gadżetów” – wystarczy mu zwykła rodzicielska miłość. I to miłość powinna decydować kiedy decydujemy się na dziecko, broń Boże nie słynne w ostatnich miesiącach rządowe „becikowe”, które i tak na niewiele wystarczy.
Owulacja – fakty i mity
Posted by admin | Filed under Owulacja-fakty i mity
Kiedy rodzi się dziewczynka, w jej jajnikach jest ok. 2 000 000 pęcherzyków pierwotnych, w których znajdują się niedojrzałe komórki jajowe. To ogromny zapas. Natura ma z czego wybierać, gdyż dojrzałość w całym okresie rozrodczym kobiety, czyli od wieku dojrzewania do menopauzy, osiągnie tylko około 400.
Przygotowanie do owulacji konkretnej komórki jajowej zaczyna się trzy cykle wcześniej, kiedy 50 do 300 pęcherzyków pierwotnych zaczyna wzrost, przechodząc w fazę pęcherzyków wzrastających (preantralnych i antralnych). Po 10 tygodniach tylko jeden z nich osiąga fazę pęcherzyka dominującego. Pozostałe ulegają atrezji, czyli zarastają lub przechodzą w postać torbielowatą. W jajniku jednocześnie więc znajdują się pęcherzyki w różnym stadium rozwoju (patrz rysunek).
Zastanówmy się nad trzema fundamentalnymi pytaniami:
- Czy możliwe jest podwójne jajeczkowanie w cyklu?
- Czy występuje u kobiety jajeczkowanie sprowokowane?
- Czy możliwe jest samodzielne zaobserwowanie czasu jajeczkowania?
Odpowiedź na te pytania, wciąż nurtująca wielu, znajduje się w złożonych przemianach endokrynologicznych zachodzących w osi podwzgórze mózgu – przedni płat przysadki mózgowej – jajnik.
Najpierw po kolejnej miesiączce podwzgórze mózgu wysyła sygnał neurohormonalny w kierunku przysadki mózgowej. Pobudzona przysadka wytwarza hormon folitropinę (FSH), stymulujący dojrzewanie pęcherzyka jajnikowego. Pęcherzyk ten z kolei wysyła sygnał zwrotny do przysadki, w postaci wzrastającego poziomu wytwarzanych w nim hormonów – estrogenów. Powoduję to gromadzenie w przysadce hormonu lutropiny (LH), którego zadaniem jest wywołanie jajeczkowania.
Pęcherzyk gwałtownie wzrasta, około 3 mm na dobę, osiągając w końcu średnicę 18-22 mm. Jego zewnętrzna warstwa, składająca się z komórek ziarnistych staje się niezwykle wrażliwa na wyrzut lutropiny.
W 8-38 godzin po szczycie estrogenów, również LH osiąga swój szczyt. Jest to też początek wydzielania progesteronu.
Owulacja następuje zwykle w ciągu 24-36 godzin po pierwszym gwałtownym wyrzucie LH, lub 9-24 godzin po szczytowym wyrzucie LH.
Tak, czy tak, moment owulacji jest bardzo ograniczony w czasie, gdyż po spadku LH już nie może do niej dojść.
Uwolniona z pęcherzyka Graafa komórka zachowuje zdolność do zapłodnienia 12-18 godzin od jajeczkowania.
Po uwolnieniu komórki jajowej, pęknięty pęcherzyk Graafa przekształca się w ciałko żółte wydzielające dalej progesteron. Jego wysoki poziom hamuje wydzielanie LH i FSH, a tym samym uniemożliwia dojrzewanie innych komórek jajowych w tym samym cyklu.
Z powodu złożoności procesów hormonalnych, polegających na mechanizmie sprzężenia zwrotnego, ani dodatkowe jajeczkowanie, ani jajeczkowane nagle sprowokowane jakimś czynnikiem zewnętrznym, nie jest możliwe.
Owszem, zdarza się, że jednocześnie dojrzewają dwa pęcherzyki dominujące i może nastąpić uwolnienie dwóch komórek jajowych, ale tylko w odstępie kilku godzin jedna po drugiej.
Moment jajeczkowania nie jest możliwy do samodzielnego zaobserwowania przez kobietę, a jedynie podczas monitoringu USG jajników. Obserwowane wskaźniki płodności (zmiany śluzu szyjkowego, zmiany samej szyjki macicy oraz wzrost podstawowej temperatury ciała) nie wskazują na moment owulacji. Stanowią natomiast informację o kresie płodnym w danym cyklu. Pewien procent kobiet zauważa także zespół typowych dla siebie objawów, pojawiających w okolicach jajeczkowania, jak np. tzw. ból owulacyjny, zatrzymanie wody w organizmie, zaparcia, zmiany skórne. Są to wszystko symptomy świadczące o trwającym okresie płodnym.
Sama informacja o dokładnym momencie owulacji jest jednak całkowicie zbędna, jeśli chodzi o praktykę dnia codziennego w kwestii planowania lub odkładania poczęcia dziecka. Ważniejsze od określenia czasu samej owulacji, jest określenie czasu, w którym plemniki są w stanie przeżyć w organizmie kobiety i dotrzeć w głąb narządów rodnych na spotkanie z komórką jajową zdolną jeszcze do zapłodnienia. Wyznaczeniem tego okresu płodnego zajmują się współczesne metody naturalnego planowania rodziny, inaczej zwane metodami rozpoznawania płodności.
Praca zbiorowa pod redakcją Z. Szymańskiego „Płodność i planowanie rodziny”, Wyd. PAM, Szczecin 2004
E. Rath, P. Frank, G. Freundl, „Naturalne metody planowania rodziny”, Wyd. Springer PWN, Warszawa 1997
„Zeszyty naukowe INER-u”, zeszyt nr 3 rok 2005, Warszawa 2005
Tagi: ciąża, owulacja, starania
8 sposobów na dobry apetyt.
Posted by admin | Filed under Sposób na apetyt
Twoje dziecko płacze w porze obiadu i wypluwa wszystko, co trafi do jego buzi? Jeśli tak, to być może, że masz w domu niejadka. Pocieszamy – nie ty jedna. Na szczęście są sprawdzone sposoby na małego grymaśnika.
Zanim jednak stwierdzisz z pełną odpowiedzialnością, że twoje dziecko nie ma wcale apetytu, weź długopis do ręki i zapisz wszystko (każdy kęs!), co maluch danego dnia zje. Nie zapomnij o także o piciu (szczególnie o herbatkach i soczkach). Niewykluczone, że po takim „śledztwie” okaże się, że twoje dziecko całkiem sporo zjada! Jeśli jednak ocenisz, że jego menu jest zbyt skromne, możesz zastosować kilka metod, które pomogą ci to zmienić. Oto lista zasad, jakie od dziś będą królować w twojej rodzinie.
1. Biegom terenowym z łyżeczką w ręce mówimy stanowcze NIE!
Zamiast tej dyscypliny zdecyduj się na np. jazdę na rowerze - to na pewno wyjdzie ci na zdrowie. Bo pogoń za maluchem z miseczką kaszki i błaganie go o każdy kęs raczej nie poprawi ani maluchowi ani tobie kondycji. Ustal stałe godziny posiłków i…bądź konsekwentna. Jeśli maluch nie zdecyduje się na to, by zjeść całe śniadanie to trudno. Jak zgłodnieje, to zmiecie z talerza obiad, a potem poprosi o dokładkę. I nie proś dziecka o zjedzenie całej porcji. Podaj miseczkę z daniem, życz smacznego i… wystarczy! Reszta należy do malucha! Nie przeciągaj też posiłków w nieskończoność. Maluch na pewno nie zje zimnej zupy. Lepiej ją po prostu wylej i poczekaj, aż smyk zgłodnieje.
2. Tylko spokój was uratuje
Wiadomo, to irytujące: dwie godziny stałaś nad piecem, bo maluch stwierdził, że ma ochotę na krupniczek, a gdy w końcu podałaś mu zupkę, oświadczył, że jest niedobra… Byłabyś święta, gdybyś się nie zdenerwowała…. Pamiętaj jednak: zachowaj złość dla siebie, bo to może tylko pogorszyć sytuację i spowodować, że dziecko zacznie się bać posiłków (bo np. wtedy mama na nie krzyczy). Zwyczajnie odstaw zupę i spytaj, na co teraz ma ochotę twoja pociecha. Nie spełniaj jednak wszystkich zachcianek (odmów, jeśli zechce np. batonika) tylko te, które uznasz za rozsądne (np. kanapka z serem).
3. Wyjdź naprzeciw maluchowi …
… i racz go tym, co lubi! Jeśli od tygodnia żywi się tylko rosołkiem to niech to nie spędza ci z powiek snu. Możesz być pewna, że niebawem zmieni się gust twojego dziecka i na stole będzie królować coś całkiem innego. No cóż, takie prawo – maluch lubi powtarzalność także na talerzu. Dzięki temu czuje się bezpieczny.
4. Ruch, ruch i jeszcze raz ruch
To lekarstwo na całe zło – małemu łakomczuszkowi pozwoli pozbyć się zbędnych kilogramów, a niejadkowi rozsmakować się w jedzeniu. Nic tak nie pobudza apetytu, jak czas spędzony na świeżym powietrzu. A może urządzicie sobie piknik? Jedzenie na trawie smakuje nawet największym grymaśnikom.
5. Zadbaj o urodę stołu
Przygotowując romantyczną kolację dla męża na pewno nie zapomnisz o haftowanym obrusie, świecach i udekorowaniu potraw. Wiadomo, je się przecież oczami… Ciekawe, czemu o tej ważnej zasadzie zapominasz, gdy podajesz dziecku szaroburą papkę z marchewki i szpinaku…. Pamiętaj, na pewno maluch chętniej sięgnie po to, co mu się podoba! I nie musisz zaraz rozkładać białego obrusu! Wystarczą serwetki z ulubionym bohaterem kreskówki i łódeczki zrobione z chleba. Wytęż wyobraźnię! Przecież chodzi o apetyt oraz zdrowie twojego dziecka. I jeszcze jedno – nakładaj małe porcje na talerz. Góra ziemniaków może wystraszyć każdego, nawet najbardziej głodnego człowieka…
6. Smakołykom dziękujemy
No może nie wszystkim. Na pewno jednak znacznie ogranicz słodkości i wszelkie przekąski, bo to one najczęściej wypełniają brzuszek smyka na tyle, że nie starcza już miejsca na kolację. Możesz być pewna, że po takiej operacji obiad będzie lepiej smakował. Nie zapomnij jeszcze o wyeliminowaniu z diety smyka słodkich napojów (są bardzo kaloryczne!) i znacznie ogranicz picie soczków. Tak, tak, choć są bardzo zdrowe (jeśli nie zawierają cukru) soki lubią tłumić apetyt dziecka. Dlatego podawaj je z umiarem (150-200 ml na dobę). A do picia najlepsza jest woda!
7. Zmień dorosłego szefa kuchni…
… na dziecięcego. Gwarantuje, że maluchowi będzie supersmakować coś, co sam sobie przygotuje! Załóż dziecku fartuszek i do dzieła. Pamiętaj także, że maluchy lubią decydować o sobie, także w kwestii tego, co znajdzie się na ich talerzu. Dlatego zawsze pytaj smyka, na co ma ochotę, np. „Wolisz kanapkę z szynką czy płatki na śniadanie?”. Ważne, być nie proponowała więcej niż dwóch dań, bo dziecko może mieć kłopoty z wybraniem swojej ulubionej.
8. Zadbaj o rytuały
Przede wszystkim wyłącz telewizor. To na pewno dobrze podziała i na apetyt i na relacje w rodzinie. Nakryjcie do stołu i w spokoju (!) zjedzcie wspólny posiłek. Najlepiej, by wszyscy mieli to samo na talerzach, tj. zdrowe i lekkostrawne danie. Dzieci często odmawiają jedzenia, gdy widzą, że jedzą coś innego niż dorośli.
http://www.dlarodzinki.pl/
Trochę wiadomości o połogu.
Posted by admin | Filed under Kilka słów o połogu.
Inwolucja macicy. Macica uzyskuje swoje przed ciążowe rozmiary w ciągu 5-6 tygodni. Jej masa zmniejsza się w tym czasie z 1000 g bezpośrednio po porodzie do 100 g. Ta nagła atrofia jest spowodowana raczej zmniejszaniem się rozmiarów komórek mięśniowych niż zmniejszeniem się ich ogólnej liczby. Karmienie piersią przyśpiesza inwolucję macicy, ponieważ stymulacja brodawek sutkowych uwalnia oksytocynę z przysadki mózgowej i wskutek tego dochodzi do skracania włókien mięśniowych macicy oraz do łatwiejszej jej inwolucji-powrotu do stanu wyjściowego
Bóle poporodowe. Macica kurczy się w okresie inwolucji, wyzwalając reakcję bólową, szczególnie u wieloródek i kobiet karmiących. U pierworódek macica ma skłonność do pozostawania w skurczu tonicznym, u wieloródek zaś kurczy się silnie cyklicznie.
Odchody są wydzieliną maciczną, występują po porodzie przez 3-4 tygodnie. Zapach gnilny odchodów może świadczyć o infekcji.
- Odchody krwiste występują pod postacią płynnych, krwistych plamień, trwających przez kilka pierwszych dni.
- Odchody surowicze pojawiają się w trzeciej lub czwartej dobie po porodzie; są bledsze niż odchody krwiste, ponieważ zawierają domieszkę surowicy.
- Odchody białe. Po 10 dniach z powodu domieszki leukocytów odchody przybierają kolor biały lub żółto-biały.
Aspekty kliniczne-problemy w połogu:
Mocz
Pęcherz moczowy kobiety po porodzie ma zwiększoną pojemność i odpowiednio zwiększone ciśnienie wewnątrzpęcherzowe.
- Niepełne opróżnianie pęcherza moczowego, czego skutkiem jest zwiększenie ilości zalegającego moczu i nadmierne jego rozszerzenie, predysponuje do wystąpienia poporodowych infekcji dróg moczowych.
- Diureza normalizuje się zazwyczaj między drugim a piątym dniem po porodzie.
Krew
Znamienna leukocytoza występuje podczas porodu i po porodzie. Leukocytoza (na ogół granulocytoza) może sięgać wartości 30000/mm3.
- W pierwszym tygodniu po porodzie objętość krwi powraca do stanu sprzed ciąży.
- Zmiany ilościowe czynników krzepnięcia krwi indukowane przez ciążę są zróżnicowane w różnych okresach po porodzie. Podwyższone stężenie fibrynogenu w osoczu utrzymuje się przynajmniej przez pierwszy tydzień po porodzie. Stopniowy spadek podwyższonych czynników krzepnięcia krwi tłumaczy częstsze występowanie zapalenia żył kończyn dolnych po porodzie niż w czasie ciąży.
Miesiączki
- Kobiety nie karmiące. Pierwsza miesiączka po porodzie powraca zazwyczaj w 6-8 tygodniu, a owulacja już w 2-4 tygodniu po porodzie.
- Kobiety karmiące. Owulacja występuje w 10 tygodniu po porodzie;
Kobiety karmiące powinny więc pamiętać, że działanie antykoncepcyjne laktacji trwa nie dłużej niż 8-9 tygodni. Po tym okresie może wystąpić zarówno owulacja, jak i ciąża.
- Jako krwotok poporodowy określa się utratę krwi w ilości co najmniej 500 ml w cią-gu 24 godzin po porodzie.
Zakażenie połogowe
to infekcja dróg rodnych w czasie połogu z towarzyszącym podwyższeniem temperatury ciała do 38,0°C lub powyżej, trwającym przynajmniej przez dwa z pierwszych 10 dni po porodzie (z wyłączeniem pierwszych 24 godzin). Przedłużające się sączenie wód płodowych oraz duża liczba badań przez pochwę podczas porodu predysponują w głównej mierze do wystąpienia zakażenia połogowego.
Infekcje w obrębie miednicy
- Zapalenie błony śluzowej macicy (gorączka połogowa) jest najczęstszą formą infekcji po porodzie; dotyczy głównie błony śluzowej macicy i przyległej mięśniówki macicy.
- Zapalenia przymacicz, infekcja z okolicznych, pozaotrzewnowych tkanek łącznych mogą się szerzyć:
- drogą naczyń chłonnych,
- poprzez pęknięcia szyjki macicy, rozszerzające się na tkankę łączną,
- w wyniku procesu zakrzepowego zapalenia żył miednicy.
- Zakrzepowe zapalenie żył jest wynikiem szerzenia się infekcji wzdłuż naczyń żylnych miednicy.
Infekcje dróg moczowych, dość powszechne w połogu, są rezultatem:
- obrażeń pęcherza moczowego podczas porodu drogą pochwową,
- hipotonii pęcherza moczowego w wyniku znieczulenia,
- cewnikowania
Tagi: choroby, MAMA, połóg, zdrowie
W końcu zajdziesz w ciążę!
Posted by admin | Filed under W końcu zajdziesz w ciążę!
Do szczęścia brakuje nam już tylko dziecka - pomyśleliście. - To chyba dobry czas ma dzidziusia. Mamy pracę, prawie spłacony kredyt na mieszkanie, własne cztery kółka… Ale mija kolejny miesiąc, a wynik testu ciążowego ciągle jest negatywny. Czy z nami wszystko w porządku?! Nie tylko Wy macie taki problem.
Tylko 1/3 par regularnie współżyjących w okresach płodnych doczeka się ciąży po 3 do 6 miesięcy. Większość będzie czekać na wiadomość, że zostaną rodzicami, nawet do 18 miesięcy, bo szansa na poczęcie w płodne dni wynosi tylko 20-25%. Dlatego o niepłodności wymagającej badań i leczenia lekarze mówią dopiero, gdy kobieta nie zachodzi w ciążę po 2 latach współżycia bez jakichkolwiek zabezpieczeń. Niepłodność to problemy jednej na sześć par. Na szczęście nie jest ona wyrokiem i nie odbiera szansy na dziecko! Najnowsze metody diagnostyczne i terapeutyczne sprawiają, że dla 80% niepłodnych par leczenie zakończy się tak jak tego pragną - ciążą.
Wspólnie szukajcie pomocy
Psychologowie podkreślają, że problemy z zajściem w ciążę mogą odbić się na relacjach między małżonkami. Starania początkowo ich zbliżają, ale jeśli pozostaną bezowocne, bywają powodem mniejszego poczucia własnej wartości, winy, wstydu, złości, oddalenia partnerów. Nie należy więc ukrywać swoich uczuć, a szukać pomocy i wsparcia. Tymczasem do lekarza najczęściej zgłasza się tylko kobieta, a przyczyny problemów z płodnością leżą na ogół w równych proporcjach po obu stronach.
- kobieta - zaburzenia hormonalne, powikłania po stanach zapalnych narządu rodnego, endometrioza, zaburzenia immunologiczne.
- mężczyzna - mało plemników i/lub ich mała ruchliwość w wyniku stanów zapalnych układu moczowo-płciowego, zaburzeń hormonalnych, niedrożności nasieniowodów.
- i kobieta, i mężczyzna - wymienione przyczyny problemów z zajściem w ciążę jednocześnie występują u obojga partnerów starających się o dziecko.
dr Jan Dobrowolski, ginekolog położnik
Źródło: Miesięcznik “Twoje Dziecko”
Tagi: ciąża, dziecko, rodzice, starania
Becikowe.
Posted by admin | Filed under Becikowe.
Jednorazowa zapomoga z tytułu urodzenia się dziecka
Becikowe to świadczenie rodzinne w postaci jednorazowej zapomogi z tytułu urodzenia się dziecka. Przysługuje ono niezależnie od dochodów w rodzinie i jest wolne od podatku dochodowego od osób fizycznych. Wypłacane jest matce, ojcu lub opiekunowi prawnemu dziecka. Przysługuje na pisemny wniosek złożony w urzędzie gminy lub w ośrodku pomocy społecznej w terminie 12 miesięcy od dnia urodzenia się dziecka. Wniosek złożony po wyżej wskazanym terminie pozostaje bez rozpoznania.
Do wniosku należy dołączyć:
- dokument stwierdzający tożsamość osoby ubiegającej się np. dowód osobisty
- skrócony odpis aktu urodzenia dziecka
- pisemne oświadczenie, że na dziecko nie zostało wcześniej pobrane becikowe.
Becikowe wypłacane jest w wysokości 1000 zł na dziecko.
Dodatek do zasiłku rodzinnego
Dodatek ten to świadczenia przysługujące osobie (rodzinie) uprawnionej do zasiłku rodzinnego (tzn. gdy dochód netto na osobę w rodzinie nie przekracza 504 zł a w przypadku gdy w rodzinie jest dziecko niepełnosprawne – 583 zł).
Przysługuje matce lub ojcu albo opiekunowi prawnemu dziecka. Przysługuje także opiekunowi faktycznemu dziecka w wieku do ukończenia przez dziecko pierwszego roku życia, jeżeli nie został przyznany rodzicom lub opiekunowi prawnemu dziecka. Wypłacany jest jednorazowo, w wysokości 1000,00 zł. W przypadku wystąpienia o przysposobienie więcej niż jednego dziecka lub urodzenia więcej niż jednego dziecka podczas jednego porodu dodatek przysługuje na każde dziecko.
Becikowe samorządowe
Niektóre samorządy na podstawie podjętych przez siebie uchwał podjęły decyzje o wypłacaniu (z własnych środków) obok becikowego dodatkowego świadczenia z tytułu urodzenia dziecka tzw. becikowe samorządowe. Jednak to czy w danej gminie owo dodatkowe świadczenie jest wypłacane, komu i w jakiej wysokości zależne jest od woli samorządu.
Tagi: becikowe, poród, rodzice
Zaplanuj płeć dziecka.
Posted by admin | Filed under Planowanie płci dziecka.
Marzycie o dziewczynce czy chłopcu? Wiadomo - najważniejsze, żeby było zdrowe. Ale próbować zawsze można… W końcu to przyjemne. Porady dotyczące planowania płci dziecka wiele osób traktuje z przymrużeniem oka jako ludowe przesądy mające niewiele wspólnego z rzeczywistością. Tymczasem wielu lekarzy przyznaje, że to, czy urodzi się chłopczyk, czy dziewczynka, może zależeć np. od dnia, w którym rodzice uprawiali seks. A na to mamy przecież wpływ!
X, Y… Powstaje dziecko
Płeć uzależniona jest od chromosomów płciowych. Komórki rozrodcze zawierają po jednym z nich: komórka jajowa ma zawsze chromosom X, plemniki zaś X lub Y. Gdy w chwili zapłodnienia z komórką jajową połączy się plemnik zawierający chromosom X (powstaje para XX), na świat przyjdzie dziewczynka, a jeśli plemnik z chromosomem Y (czyli będzie XY), urodzi się chłopiec.
Ona i on
Kobieta. Owulacja, czyli uwolnienie komórki jajowej, występuje średnio co 28 dni. Komórka jajowa czeka na zapłodnienie tylko 24 godziny. Żeby ustalić dokładny termin owulacji, trzeba regularnie mierzyć temperaturę ciała i zapisywać na specjalnym wykresie, obserwować zmiany śluzu szyjkowego lub ewentualnie robić testy owulacyjne dostępne w aptece bez recepty.
Mężczyzna. Może począć dziecko w zasadzie w każdej chwili, bo produkcja nasienia trwa non stop. Plemniki żyją średnio 72 godziny, ale zawierające chromosom X różnią się trochę od tych z Y. Pierwsze, “żeńskotwórcze”, są większe, poruszają się wolniej, ale są za to bardziej wytrzymałe i dłużej żyją. Drugie, “męskotwórcze”, są mniejsze i szybsze, ale po dotarciu do celu szybko “padają” ze zmęczenia.
Oni
Płeć dziecka może zależeć od wyboru momentu intymnego zbliżenia. Gdy plemniki przedostaną się do dróg rodnych kobiety, gnają na spotkanie z komórką jajową. Obowiązuje zasada: kto pierwszy, ten lepszy. Konkurencja jest ogromna, bo w jednym ejakulacie jest od 40 do kilkuset milionów plemników, a zwycięzca tylko jeden. Stosunek w czasie owulacji, tuż przed nią lub tuż po niej zwiększa szansę na poczęcie chłopca. To dlatego, że małe zwinne plemniki “męskie” szybciej docierają do komórki jajowej. Podczas owulacji w drogach rodnych kobiety panuje najmniej kwaśne środowisko. Poza tym skurcze szczytowania ułatwiają przedostanie się nasienia do kanału szyjki macicy, gdzie warunki bardziej sprzyjają plemnikom sprinterom. Zatem panowie, którzy chcieliby mieć syna, powinni szczególnie zadbać o orgazm swojej ukochanej.
Jeśli do intymnego zbliżenia dojdzie dwa lub trzy dni przed spodziewaną owulacją, większość “męskich” plemników padnie ofiarą bardziej kwaśnego środowiska pochwy lub polegnie ze zmęczenia po morderczym wyścigu. A wolniejsze, bardziej wytrzymałe plemniki z chromosomem X, odpowiedzialne za poczęcie dziewczynki, po dotarciu do celu poczekają na uwolnienie komórki jajowej. Domowe metody planowania płci warto traktować z przymrużeniem oka. Precyzyjne określenie terminu owulacji jest bardzo trudne i wymaga mrówczej pracy oraz cierpliwości. A kilkugodzinna pomyłka może dać zupełnie odwrotny do oczekiwanego efekt. Ujmując rzecz żartobliwie, metoda polega na “celowaniu” w chłopca lub “czekaniu” na dziewczynkę. Jeśli się nie uda? Cóż… ważne, żeby było zdrowe.
Wiek i pozycja
Część naukowców sądzi, że w planowaniu płci dziecka ma znaczenie także wiek rodziców i pozycja w trakcie stosunku. Z wiekiem wydzielina w drogach rodnych kobiety staje się bardziej kwaśna, co sprzyja poczęciu dziewczynki. Podobnie jak seks w pozycji klasycznej, bo sperma trafia wtedy dalej od ujścia szyjki macicy i plemniki muszą dłużej wędrować przez nieprzychylne im środowisko. Z kolei kochanie się od tyłu sprzyja poczęciu chłopca.
Tagi: płeć dziecka, starania








